Tak jak zapowiadałam jakiś czas temu, nareszcie podcięłam końcówki, a właściwie nieco więcej, bo poszło jakieś 5-6 cm. Ostatni raz u fryzjera na podcięciu byłam chyba z 2 lata temu i od tamtej pory robi to ktoś z rodziny. Czasami różnie to wychodzi, ale przynajmniej 1 cm to 1cm, a nie 10. :P Dużej różnicy nie ma i nareszcie pozbyłam się podniszczonych końcówek. :)


Masz prześliczne włosy :o i takie dłuugie <3
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Choć do ideału jeszcze daleko :)
Usuńzgadzam sie, warto podcinac koncowki - tez tak robie ;)
OdpowiedzUsuńSerdecznie ZAPRASZAM: http://simplepromise-simplepromise.blogspot.co.uk/ ♡♡♡
Co jakiś czas trzeba, chociaż o ten 1 cm. :)
UsuńŁadne włoski ;dd
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuń