16 stycznia 2014

Twistband

O gumkach usłyszałam pierwszy raz w filmiku nieesi25. Dzisiaj, szukając różnych ciekawostek, znowu się na nie natknęłam. Nie miałam pojęcia, że jest na nie taki szał. ;) Wyglądają całkiem zwyczajnie, chociaż te we wzory są urocze!


grafika Google



Najbardziej zainteresowało mnie to, że nie pozostawiają one śladu na włosach, kiedy je ściągniemy. Z tym mam duży problem, nawet po chwili noszenia kucyka. Znalazłam niestety tylko jedną aukcję na allegro z tymi gumkami (a raczej własnej roboty;)), także prędzej wezmę się za to sama, jeżeli znajdę odpowiednie gumy-tasiemki. Efektami z pewnością pochwalę się na blogu. ;)

P.S. Dzisiaj, zupełnie przez przypadek (czyli stojąc w kolejce do kasy) udało mi się znaleźć takie gumki. :) Także raczej nie będę sobie zawracać głowy robieniem ich ręcznie. Kupiłam je w sklepie Sinsay za 3,99 za 3 sztuki. Były do wyboru 3 komplety. Poniżej zdjęcia moich (trzecia już w użyciu, z jakością słabo wg mnie;)).




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz :)