12 stycznia 2014

Stop wypadaniu włosów

O moim problemie z wypadaniem pisałam na początku mojego blogowania, czyli ponad miesiąc temu. Samo wypadanie trwało jednak dłużej, bo jakieś 3 miesiące. Tak jak wspominałam, u mnie wypadanie włosów spowodowane jest tym jesienno-zimowym przesileniem, bo powtarza się co roku o tej porze. W tym roku doszło jeszcze niestety farbowanie... Dlatego moje działanie w kierunku zmniejszenia tego problemu opiera się przede wszystkim na wzmacnianiu od zewnątrz oraz stosowaniu odpowiednich kosmetyków pielęgnacyjnych.

Jak radziłam sobie z tym problemem w tym roku? Zapraszam do czytania. ; )

Suplementy

W tym roku ponownie wróciłam do Revalidu, który w zeszłym roku pomógł mi z wypadaniem włosów. Zostawiam Wam link do strony producenta, tam znajdziecie wszytskie informacje na temat składu, przeciwwskazań i stosowania.

O Calcium Pantothenicum pewnie wiele z Was słyszało. Jego użwałm jako "wspomagacza" ze względu na dużą (dwukrotnie większą niże Revalid) dawkę pantotenianu wapnia.

Poza tymi głównymi preparatami stosowałam także witaminę A+E oraz piłam siemię lniane - to tak w ramach uzupełnienia, nie pod kątem wypadania włosów.

Pielęgnacja  

Na początku kończyłam jedynie mój szampon z Ziai, później zdecydowałam się (wreszcie!) na zakup Jantaru i Seboradinu Lotionu przeciw wypadaniu włosów. Początkowo stosowałam je zamiennie, teraz przerzuciłam się jedynie na Jantar. Swoje 3 grosze o Jantarze dodam niebawem w osobnej notce, natomiast Seboradin będę używać, gdyby problem z wypadaniem (odpukać) znowu się nasilił.

Podsumowanie

Jak już wspominałam, kiedy zaczynają mi lecieć włosy, dosłownie świruję. W najgorszym czasie leciało ich ok. 200 dziennie (tak, z tej rozpaczy nawet liczyłam), najwięcej podczas czesania rano. Obecnie rano jest to do 30 włosów, w czasie mycia ok.20 kilka, czyli jest ogromna różnica.

Takie wsparcie w pielęgnacji włosów to moja "recepta" na wzmożone wypadanie włosów. W krótkim czasie, bo ok. 3 tygodni systematycznego stosowania kosmetyków i ok. 2 miesięcy używania suplementów, pojawiły się efekty. Mam zamiar kontynuować taką pielęgnację jeszcze przez jakiś czas, aż do całkowitego zminimalizowania wypadania, czyli "mojej normy". ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz :)